Król Przysiad
- 11 lip
- 1 minut(y) czytania
“Przysiad jest królem wszystkich ćwiczeń”— Fred Hatfield.
Czy można jeszcze napisać coś interesującego o wzorcu przysiadu? Czy przysiad jest liftem, który jest nam w stanie powiedzieć coś więcej niż odgrzewane 3, 2, 1 lub 0 („jak boli”), znane praktykom nieco starszej daty z mało trafnego systemu oceny funkcjonalnej FMS™—metody, która obiecywała wszystko, a dowiozła tak niewiele (klasyczne over–promising × under–delivering)? Jak ktoś nie siada kompetentnie, to ciężar go „wyprostuje”, czy może rzeczywiście problem za każdym razem leży w stawie skokowym? A może wynika z braku kontroli okolicy lędźwiowo-miednicznej? Jak długo warto korygować przysiad, zanim stanie się on po prostu próbą dźwigania coraz większych ciężarów? I czy istnieją grupy przysiadów, które lepiej sprawdzą się w terapii bólu pleców, inne w usprawnianiu naderwań mięśni kulszowo-goleniowych, a jeszcze inne w procesie powrotu do sportu po rekonstrukcji więzadła krzyżowego przedniego?

Ilustracja 1. Płytki, równoległy i głęboki przysiad. Grafiki z kursu online PODSTAWY REHABILITACJI.
Dlaczego też jest tak, że ilu trenerów, tyle skrajnych opinii o podnoszeniu ciężarów (zwłaszcza przysiadem)? Skoro to „król wszystkich ćwiczeń”, rzadko zdarza się, aby nie stanowił integralnej części programu rozwoju siły fizycznej. Sprawdźmy zatem, co na ten temat ma do powiedzenia aktualna wiedza ekspercka i badania biomechaniczne, w połączeniu z nowoczesnymi narzędziami analitycznymi wspieranymi przez AI …
… które na światowym poziomie dostarcza wspierany przeze mnie Smarter Diagnostics. Firma właśnie udostępniła opcję FREEMIUM (free, ale nadal premium) rozwiązania Motion Capture do oceny przysiadu, które dzięki funkcji Talk–To–Data może pomóc praktykom odpowiedzieć na pytania zadane powyżej.
Pełny tekst autorstwa Adama Kozłowskiego przez łącze.


